"Byl tak niecierpliwy, ze nawet jesc mu sie nie chcialo. Ledwo przelknal dwie marchewki i jedna mala rybke. Marchwi nawet nie wyplukal- jak plucze ja kazdy porzadny szop pracz. (...) Gdy nadszedl wieczor Packo Ladacko zrobil to, o czym tak bardzo marzyl. Spelnilo sie jego wielkie pragnienie. Ech, ale bedzie tam, w swiecie, zbytkowac! Wybiega sie za wszystkie czasy, zadne ogrodzenie go nie zatrzyma!(...) Lapka otworzyl drzwi na osciez. I wymaszerowal."


0 Comments:
Prześlij komentarz
<< Home