"-Panie Chochelka, prosze go porzadnie nakarmic!-dobrotliwie, choc z zadyszka powiedzial dyrektor Papuzka (...) -Prosze mu wybrac miekki chlebek i smaczne jarzyny, aby wiedzial, ze jest w domu. (...) I rzeczywiscie powybieral same przysmaki i wlozyl do korytka.(...)Jak tylko przetarl lapkami oczy, rzuci sie do korytka. (...) naprawde najadl sie za wszelkie czasy. Nie przerwal dopoki nie zjadl wszystkiego. Potem dlugo sie oblizywal i mrugal do pana Chochelki. A Pan Chochelka do Packa. Przybiegla Malwina Wiewiorkowska i tez do niego mrugnela. (...) Pan dyrektor tez przyszedl spojrzec na marnotrawnego syna Zoo.""Urwis Packo" Rudo Moric Wydawnictwo "Slask" 1981


1 Comments:
At niedziela, maja 07, 2006 12:28:00 PM,
Anonimowy said…
Witam:)Miz... Ciekawie tu:P:P i ladne Szopy:) jesli bede obiecuje ze sie pojawia u Ciebie w skrzynce :) a ta stronka idzie do ulubionych i czesciej bede tu zagladal:)pozdrawiam:)
Prześlij komentarz
<< Home